Zawsze za wcześnie…

,,Zapal świeczkę, za tych, których zabrał los…”Dżem

Wspomnienie

Jednego w życiu można być pewnym – śmierci. Pewność jednak to nie to samo, co oswojenie. A w tym przypadku akceptacja faktu nie równa się pogodzeniu z nim. Bo jak poradzić sobie z umieraniem? Odchodzeniem? Szczególnie bliskich, bo to przecież oni nas zostawiają. Chyba nikt jeszcze nie odpowiedział na te pytania. I ja też nie będę odkrywcza. Czasem nie da się nic powiedzieć, szczególnie w obliczu śmierci, choroby, która zabiera kawałek po kawałku lub wypadku, który w jedną chwilę obraca świat w ruiny. Milczenie pozostawia przestrzeń. Jednak nie jest to przestrzeń, której pragniemy.

Zamiast ciszy wolałabym usłyszeć ciepły głos mojej bliskiej osoby, zamiast składania kwiatów, zadzwonić do niej z pytaniem ,,Jak piec szarlotkę?”. Telefon nie zadzwoni, a jej głos nie powita mnie na progu. Czasem jeszcze się mylę i wciskam zadzwoń, gdy natrafiam na jej imię w kontaktach. I ta chwila zastanowienia. Przecież jej już nie ma. To nie tak miało być powie wiele osób. I ja też dołączę do tego chóru. Nigdy nie jest się przygotowanym na śmierć. Żadne słowa nie niosą ukojenia. Tylko czas pozwala się przyzwyczaić, ale nie zapomnieć. Wyostrza dobre wspomnienia, zostawia obraz taki, jaki chcemy zapamiętać. Nikt nie skupia się na przeszłych kłótniach i złych czynach.

I chyba tak jest lepiej. Rozpamiętywanie nic nie zmienia.

Spotkanie ze śmiercią bliskich to, co innego niż coroczne odwiedzanie grobów i palenie świeczek. Pożegnanie i ostatnie słowa to więcej niż najpiękniejsze i najbogatsze chryzantemy czy lampiony. Pamięci nie odlicza się ilością wizyt na cmentarzu, ani powodzią plastykowego badziewia, które po kilku dniach ląduje w koszu. Ważne jest to ile razy się uśmiechniesz wspominając gorący rosół cioci, śmiech siostry, czy to jak ojciec uczył Cię jeździć na rowerze. To się liczy.

DSC09904

Reklamy

One thought on “Zawsze za wcześnie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s