Trudna sztuka kompromisu

kompromis

Życie dostarcza wielu spraw, w którym dwie osoby się nie zgadzają. Mają odmienne poglądy i opinie, ani jedna ani druga strona nie chce ustąpić, zgodzić się ze swoim partnerem. Zazwyczaj dochodzi do kłótni szczególnie, jeśli kwestie, które omawiamy są dla nas ważne lub też dodamy do omawianych spraw emocje. Wtedy o cierpkie słowa nie trudno.

By uniknąć przykrych słów, agresywnych wypowiedzi i bólu, jaki możemy sprawić drugiej osobie, warto pomyśleć o kompromisie. Zrezygnowanie z części swojego zdania na rzecz wspólnego zadowolenia i konsensusu jest bardziej budujące niż zimna duma wynikająca z zachowania swojego zdania kosztem cierpienia innej osoby. Kompromis (compromissum ) – po łacinie oznacza coś wzajemnie obiecanego. Jest to proces osiągania wspólnej zgody, porozumienia między stronami, które mają rozbieżne interesy. Dzięki niemu możemy rozwiązywać konflikty nie tylko domowe i osobiste, ale także militarne czy firmowe. Nie jest to metoda doskonała, ponieważ każdy musi pójść na ustępstwa, nawet strona, która uważa, że ma racje. Krytycy tej metody mogą powiedzieć, że co to za zgoda jak żadna ze stron nie jest zadowolona.

Jednak w osiąganiu porozumienia chodzi o coś więcej. Tu żadna osoba nie musi mieć racji, wyjść na swoje, bardziej liczy się to, co wspólne. Czasem trudno być ponad wzajemne urazy i złości. By dojść do momentu, w którym można osiągnąć kompromisu, należy zobaczyć coś więcej ważny cel, dobro związku czy wizję świata żyjącego w pokoju. Nie jest łatwą sztuką dogadać się, jeśli złość, gniew i żal odbierają nam empatię. Trudne relacje to często brak rozmów i wychodzenia sobie naprzeciw. Jeśli zamiast prowadzić wewnętrzny dialog , powiemy o tym, co myślimy naszym bliskim prawdopodobnie przeżyjemy szok. Nasze wyobrażone wypowiedzi zazwyczaj nie pokryją się ze stanowiskiem drugiej osoby. To my wymyślamy najgorsze scenariusze, jesteśmy największymi krytykami. Dialog z własną głową(kompleksami, brakiem pewności siebie, niekorzystną samooceną) to nie rozmowa. A brak rozmów niszczy związek. Niedomówienia, wzajemne urazy to najczęstsze efekty wzajemnego obwiniania się. Jeśli pozwolimy sobie na wyrażenie naszych uczuć, zaufamy drugiej osobie, że spróbuje nas zrozumieć, często nie dojdzie do kłótni. Wtedy znalezienie wspólnego wyjścia z sytuacji nie będzie takie skomplikowane i bolesne.

Dylematy

Wydaje mi się, że najtrudniej sztukę porozumienia osiągnąć z samym sobą. Znalezienie odpowiedzi na niektóre swoje dylematy trwa całe życie. Zrozumienie, że każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje, że czasem mogą być inne niż się spodziewaliśmy. Mamy ogromne możliwości realizacji swojej wizji życia. Na różnych etapach napotykamy ograniczenia w realizacji naszych najlepszych pomysłów. Wtedy też musimy pójść na kompromis, tak zaplanować swoje kroki by być zadowolonym, a mimo tego nie ranić innych. Czasami wybory, przed którymi stajemy wymuszają na nas zrezygnowanie z części naszych marzeń. Wywołuje to żal, rozczarowanie. Trudno się pogodzić z tym, że czasem trzeba odpuścić. Czy taki kompromis też jest do przyjęcia? Czy się na niego zgodzimy?

kompromis-lp

Co nowego?

Na blogu małe zmiany w wyglądzie, mam nadzieję, że teraz będzie bardziej funkcjonalny. Do tego nie lubię monotonni i od czasu do czasu muszę coś zmieniać. Obecnie korzystam ze słonecznej jesieni i wreszcie prawie wolnego weekendu. Zbliżam się do końca książki ,,To” S. Kinga, czekajcie na recenzje. Lektura tej powieści dostarcza wiele emocji i wprost nie można się od niej oderwać. Zamiast pisać kolejne strony magisterki przedzieram się przez następne wersy prozy króla grozy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s