Stres – sprzymierzeniec czy wróg?

Nowy tekst dopiero dzisiaj, ponieważ awaria Internetu nie pozwalała mi na moje wirtualne życie. Zapraszam do czytania.

Dzwoniące telefony, zapełniony kalendarz i ciągły bieg do przodu. Tydzień jak maraton obowiązków, zadań i spraw do załatwienia. Kiedyś nawet najlepszy biegacz zaczyna odczuwać zmęczenie. Jeśli poczucie, że ,,masz dużo na głowie”, że ,,nie zdążysz” towarzyszy Ci na co dzień może warto zatrzymać się na chwile i spojrzeć na swoje życie. Prawdopodobnie właśnie dopadł Cię stres, przeciążenie emocjonalne, które zajada każdego z nas od środka.

stres

O stresie i jego konsekwencjach napisano już wiele. Myślę, że praktycznie każdy człowiek odczuł jego skutki w mniejszym lub większym stopniu. Prawdopodobnie, kiedy myślisz o randce z nowo poznanym chłopakiem, jesteś podekscytowana, rozemocjonowana, ale także zestresowana. W takim przypadku stres jest przyjacielem, powoduje mobilizację, która przekłada się na działanie: długie przygotowania, sprawdzenie dojazdu na miejsce, ale również zachowanie środków ostrożności, czyli zadzwonienie do przyjaciółki i poinformowanie jej o miejscu randki. W takich sytuacjach stres to nasz sprzymierzeniec, który pomaga wszystko zaplanować, cieszyć się przygotowaniami, a także w porę ostrzeże nas przed niebezpieczeństwem.

Jeśli jednak każdy dzień zaczynasz z bijącym sercem, a przepracowanie daje Ci w kość. Coś zaczyna iść źle. Za dużo obowiązków do wykonania powoduje u nas napięcie, takie samo jak przed ważnym egzaminem na studiach, czy rozmową kwalifikacyjną. Pojawia się pytanie – Czy sobie poradzę? Często dajemy sobie odpowiedź, że nie, przez to nasze samopoczucie ulega pogorszeniu.

Stres nazwał i opisał, jako jeden z pierwszy H.H Selye, (badał stres przez 50 lat, nosił przydomek dr Stress). Według niego stres to dynamiczna, adaptacyjna reakcja człowieka na zmieniające się wymogi środowiska. Selye, jako pierwszy zastanawiał się nad związkiem stresu z chorobami somatycznymi, czy i jak wpływa na organizm człowieka i czy niesie ze sobą jakieś fizyczne skutki.

Stres to brak równowagi, fizjologicznie bodziec zakłóca funkcjonowanie organizmu, co powoduje określoną reakcje. W życiu jest dokładnie tak samo, ciągle dążymy do równowagi jedni między pracą a rodziną, inni równowagi w życiu duchowym.

Nie pozwólmy przejąć nad sobą panowania. Okiełznajmy stres tak by stał się nam przychylny, mobilizował, kiedy nam się nie chce. Sprawiał, że sprawdzimy coś dwa razy czy też podejdziemy do danego zadania bardziej sumiennie niż na początku myśleliśmy.

Jeśli Twój kalendarz pęka w szwach, a nie ma w nim miejsca na spotkanie z przyjaciółmi, zatrzymaj się.

Źródło obrazka: http://www.insandan.com/ogrenci-koclugu/stresle-basa-cikma-teknikleri.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s